2009-09-10
20:19
Szybkie podsumowanie weekendowego wypadu do Berlina na IFA 2009:
- Przy tak dużej powierzchni wystawowej trzeba być zapalonym traperem, żeby zwiedzać. Ja wysiadałem po czterech godzinach.
- Za rok też pojadę. Możliwość pomacania produktów, których w Polsce nikt nie ma na półkach, jest bezcenna.
- Ciągnący się przez się przez kilkaset metrów kompleks hal Messe Berlin to najbrzydszy budynek jaki znam.
- S-Bahn to całkiem sprawny środek komunikacji, a przy tym czysty i cichy.
- Wśród miast jakie widziałem, Berlin ma najfajniejsze architektonicznie centrum. Ogromne otwarte przestrzenie, ciekawe budynki, nowoczesność i ordnung.
- Zakaz handlu w większość niedziel jest strasznie uciążliwy dla takiego "turysty" jak ja.
- Brak obsługi kart płatniczych w "food courcie" największego centrum handlowego miasta to jakieś nieporozumienie.